link_mdr


http://rowery.eko.org.pl/cialis-bez-recepty-hrvatskoj.html
http://rowery.eko.org.pl/viagra-bez-recepty-hrvatskoj.html

działania i opinie
masz głos :
  min
25 grudnia 2004

DZIAŁANIA I OPINIE > masz głos

Droga rowerzystko, drogi rowerzysto!

Jeździsz często rowerem po mieście? Denerwują cię utrudnienia w poruszaniu się rowerem po Wrocławiu? Obserwujesz na drogach rowerowych stan rzeczy, który cię zastanwia, frapuje, albo wprawia w osłupienie? Masz pomysł jak usprawnić jazdę na rowerze po Wrocławiu?  Daj nam o tym znać! Podziel się z nami swoją opinią i spostrzeżeniami. Oto kilka informacji, które mogą Ci się przydać w Twojej działalności strażniczej (w zależności od wagi informacji i Twojej determinacji):

Dostęp do informacji publicznej

Jeśli samodzielnie podejmujesz działania na rzecz usprawnienia warunków rowerowania w mieście, korzystaj z przysługującego Ci prawa dostępu do informacji publicznej. Pamiętaj, że:

  • każdy ma prawo do dostępu do informacji publicznej (nie ma znaczenia czy występujesz we własnym imieniu, czy też reprezentujesz organizację);
  • prawo dostępu do informacji publicznej jest bezpłatne (płaci się tylko wtedy, gdy np. trzeba wykonać większą ilość kopii);
  • nie musisz się tłumaczyć do czego Ci jest to potrzebne (w jakim celu zbierasz informacje);
  • wnioski o udzielenie informacji publicznej można składać zarówno ustnie jak i pisemnie;
  • instytucja ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi na Twój wniosek (urząd może przedłużyć ten termin, ale musi Cię poinformować o przyczynie i podać nową datę. Nowy termin nie może być dłuższy niż 2 miesiące);
  • najczęściej informacja publiczna jest umieszczana w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) na stronach urzędów;
  • wyłączone z obowiązku jawności są informacje ustawowo chronione i wyraźnie zastrzeżone jako niejawne, informacje o sprawach prywatnych jak i tajemnice przedsiębiorcy.
  • w wypadku braku odpowiedzi urzędników przysługuje ci prawo złożenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na bezczynność.
  • jeśli otrzymałeś odpowiedź, że informacja, której żądasz nie jest informacją publiczną, możesz się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Prawo dostępu do informacji publicznej jest prawem każdego z nas. To jedna z podstaw demokracji, która pozwala kontrolować i rozliczać instytucje publiczne. Masz prawo wiedzieć jak wydatkowane są Twoje pieniądze z podatków, jak funkcjonują organy władzy publicznej i jakie są procedury podejmowania decyzji.

Więcej o tym co to jest informacja publiczna, co zrobić jak nie ma odpowiedzi na mój wniosek, jakie przepisy regulują dostęp do informacji publicznej i jakie jest orzecznictwo w tej materii, znajdziesz na stronie:

Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej http://informacjapubliczna.org.pl/

 

Linia interwencyjna Portalu Rowerowy Wrocław

Telefon: (071) 343 08 49 (telefon jest czynny w dni robocze w godzinach 10-16)
E-mail: [rowerowy.wroclaw małpa eko.org.pl]


Daj Głos!

Pisz do gazet, stacji radiowych i telewizyjnych, do portali informacyjnych! Nie zniechęcaj się, jeśli nie zawsze twoja sprawa zostanie opublikowana. Mass media coraz częściej i chętniej publikuje "listy czytelników", zaś temat rowerowy wywołuje wiele emocji, stąd duża szansa, że Tobie się uda.

Swoją opinię możesz też wygłosić publicznie na:

  • naszym forum (musisz być zalogowany aby pisać),
  • na lokalnym forum rowerowym Gazety Wyborczej,
  • na ogólnopolskim forum dyskusyjnym rowerzystów pl.rec.rowery (tzw. „preclu”) dostępnym przez serwisy Gazety Wyborczej, O­net lub Google. Więcej o grupach dyskusyjnych pl.* na usenecie przeczytasz tutaj.
  • na forum Skyscrapercity dotyczącym infrastruktury rowerowej we Wrocławiu (musisz być zalogowany aby pisać),
  • na naszej liście mailingowej (musisz się zapisać)
     

Skontaktuj się z Oficerem Rowerowym


Sekcja ds. rozwoju ruchu rowerowego w Departamencie Infrastruktury i Gospodarki, Daniel Chojanacki, tel. (071)777-78-42, e-mail: [daniel.chojnacki małpa um.wroc.pl].

Zwracając się do oficera w sprawach dotyczących bieżącego utrzymania (np. braku oznakowania), należy liczyć się z tym, że interwencja zostanie przekazana do ZDiUM-u. Dlatego najlepiej od razu pisać pod ten adres - najlepiej z kopią do oficera (można też kopię wysłać do nas -  co byśmy się nie dublowali w tematach).

Niemniej, Sekcja jest najlepszym miejscem na zgłaszanie interwencji rowerzystów (dotyczących pojazdów parkujących na ścieżkach, dziur, etc.), pomysłów na usprawnienie komunikacji rowerowej, nowe stajce Roweru Miejskiego, czy wniosków o stojaki rowerowe.

Sekcja prowadzi akcję "Wnioskuj o stojak", w ramach której można uzyskać bezpłatnie bezpieczny stojak na rowery - warunkiem jest usytuowanie na gruncie miejskim.


Skontaktuj się z Zarządem Dróg i Utrzymania Miasta

Tutaj masz namiary na dawny ZDiK oraz jego rzecznika prasowego:

Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, ul. Długa 49, 53-633 Wrocław. Biuro Prasowe ZDUiM, Ewa Mazur, Budynek G, Pokój 5, tel: 071 376-08-72, 071 355-90-76 wew. 372, fax: 071 359-02-62, email: [emazur małpa zdik.wroc.pl]

Pamiętaj: w ZDiUM-ie rozpatrywane są kwestie dotyczące bieżącego utrzymania miasta.


Skontaktuj się ze swoją Radą Osiedlową

Jeśli w Twojej dzielnicy źle się dzieje dla rowerzystów bądź pieszych (irytują Cię np. parkujące nielegalnie samochody, dziurawe drogi rowerowe, czy chodniki) możesz zawsze zwrócić się z prośbą o pomoc do zarządu Twojego osiedla. Rady Osiedli mogą Ci pomóc w przekonaniu urzędników do Twoich postulatów.

Znajdź swoją Radę Osiedla

Skontaktuj się z Prezydentem miasta

A tu namiar na Dobrego Wujka: Sekretariat Prezydenta, ul. Sukiennice 9, 50-107 Wrocław, pokój 103, tel. (071) 777-82-01, 777-88-99, fax (071) 777-72-77, e-mail: [bpr małpa um.wroc.pl]

Buduj rowerowe lobby

Jeśli nieobce są Ci nasze idee, jeśli chciał(a)byś zrobić coś dla poprawy warunków rowerowania po Wrocławiu - zapraszamy do współpracy! Włącz się aktywnie w działania i buduj rowerowe lobby razem z nami! Wspólnie pokażmy, iż należy liczyć się także ze zdaniem niezmotoryzowanych! Czekamy również na informacje o ciekawych inicjatywach oddolnych, które możemy wspólnie wypromować.

Jeśli chcesz informację o pojawiających się nowościach na stronie oraz o działaniach organizacji rowerowych, zapisz się na naszą moderowaną listę mailingową <rowerzysci>.

spacer
piesi i kierowcy to święte krowy a rowerzyści są bez skazy
Proponuję aby na ulicy Kazimierza Wielkiego zrobić drogę dla rowerów natychmiast. Chodnik dwu metrowy podzielić na dwie części .Ale tę większą część tzn. półtora metra chodnika przeznaczyć na drogę dla rowerów a tę mniejszą część tzn.pół metra przeznaczyć dla pieszych. Widziałem podobnie podzielone wąskie chodniki w wielu miejscach . Do tego celu można przeznaczyć chodnik dla pieszych albo zrobić pas dla rowerów na międzytorzu tramwajowym .Z tym ,że jazda rowerów przed tramwajami byłaby uprzywilejowana tzn. rower miałby pierwszeństwo jadąc przed tramwajem bez względu na prędkość . Proponuję też aby dyscyplinować wyłącznie pieszych na chodnikach bo chodzą jak święte krowy .Piesi czy młodzi czy starzy czy dzieci - nakazać im aby rowerzystom ustępowali lub odskakiwali przed rozpędzonym rowerem. Rowerzystów nie trzeba dyscyplinować i pouczać gdyż są wszyscy kulturalni ,grzeczni ,przestrzegający przepisy ruchu drogowego ,kiedy trzeba to jadą wolno po chodniku ,nie lawirują szybko między pieszymi , nie pokazują palca do góry ,jeżdżą po drogach dla rowerów jeżeli jest, nie mówią spier....kierowcom i pieszym , nie potrącają pieszych ,nie są agresywni ,nie są chamami i pieniaczami , nie jeżdżą na czerwonych światłach. Mają rowerzyści ciche przyzwolenie policji i straży miejskiej na swe złe występki na ulicach i chodnikach i na łamanie przepisów również .Oficer rowerzystów czuwa aby rowerzystom krzywda się nie stała i aby byli dobrze postrzegani .Zresztą rowerzystów nikt nie dogoni takie jest wytłumaczenie stróżów prawa. Natomiast kierowcę o wiele łatwiej jest dyscyplinować i ukarać .

waldek

z życia wzięte fakty - oczami pasażera i rowerzysty obiektywnie
Sam mam rower i w ciągu kilku lat byłem zmuszony dwa razy do skorzystania z komunikacji ponieważ miałem niesprawny rower i nie miałem większych problemów z obsługą pojazdu. Nie chodzi mi o przypadki losowe lecz o bezwarunkowe przewożenie rowerów i w dodatku za darmo. Myślę ,że jest wielu wśród pasażerów którzy myślą podobnie i irytują się lecz siedzą częściej cicho i znoszą trudy podróży . Wypowiedzi pod wieloma nickami - jak wiesz temat teraz nie jest modny i ktoś musi ten temat poruszyć. Rowerzyści nie rzucili się z rowerami do przewożenia w tramwajach gdyż wielu myśli podobnie jak ja .Wiem o tym bo z wieloma rozmawiam . Żaden nie skorzysta z tramwaju jeżeli nie jest do tego zmuszony nie mając innej alternatywy i zmuszony przypadkiem losowym . To znaczy ,że tramwaj jet dla pasażerów a rower jest od jeżdżenia. Niestety jest grupa rowerzystów którzy z komunikacji chcą zrobić przewożenie rowerów , korzystać bezwarunkowo i ostentacyjnie i jest ich coraz więcej .Prawdą jest ,że na razie nie ma masowego i częstego przewożenia rowerów ale rowery są przewożone i to jest fakt.. Widzę nieraz otoczonego rowerzystę tłumem pasażerów ,gdyż na jakimś przystanku nagle zrobił się tłok . Tylko idiota może twierdzić ,że rower czy cztery rowery nie przeszkadzają pasażerom . Jeżeli przeszkadzają , to pasażerowie ,piesi co tak mówią - są to wyłącznie pieniacze i malkontenci . Twierdzenie w ten sposób byłoby krzywdzące i niesłuszne dla tych co im rowery przeszkadzają bo mogą przeszkadzać i to jest fakt . Mają do tego prawo tak sądzić .To jest punkt widzenia pasażera i jeszcze normalnego rowerzysty .Tak chętnie szukamy przykładów w rowerowym Amsterdamie ale zdajesz sobie sprawę ,że na jezdni czy chodniku - mentalność , kultura ,przestrzeganie przepisów prawa przez naszych rowerzystów daje wiele do życzenia. Oczywiście nie wszystkich rowerzystów gdyż nie można podciągać wszystkich pod jeden mianownik. A w Amsterdamie są tak piękne drogi dla rowerów ,że zachęcają do jazdy i pedałowania. . To jest twój sposób na wojnę słowną w postaci kontrargumentów "Spędzam nieraz blisko pół dnia w autobusach i tylko raz widziałem rower, około godziny 21 w pustym autobusie . Łańcuch beznadziejnie mu zwisał, więc myślę, że dziewczyna nie wsiadała tam bo tak jej się zamaniło. " Czemu ma to służyć udowadnianie ,że rowery są przewożone sporadycznie lub w ogóle ?Czy za mało, czy za dużo - jakie ma to znaczenie do faktu bezwarunkowego przewożenia rowerów ? Czy chcesz mi udowodnić ,że problem jest u u mnie tzn. u rozgoryczonego pasażera i rowerzysty myślącego inaczej . Jestem rowerzystą i chcę abyśmy wszyscy rowerzyści nie byli postrzegani jako intruzi ,lekceważący przepisy ruchu drogowego , zachowywali się prawidłowo i wyrozumiale między pieszymi i samochodami . I tego samego oczekuję od pieszych i kierowców i w relacji na trasie rowerzysta do rowerzysty a w ten czas o wiele przyjemniej będzie jeździło się nam po mieście . Sam widziałem przypadki gdy w autobusie tzw. krótkim stały dwa rowery a do wozu chciała wjechać osoba niepełnosprawna na wózku .Jedyne miejsce do tego przeznaczone dla bezpieczeństwa było zajęte przez rowery ,więc pytam się gdzie ta osoba ma wózek ulokować w autobusie ?Już dostałem odpowiedź na pewnym forum ,że inwalida niech jedzie następnym autobusem i ,że piszę bzdury . Inny forumowicz przytoczył mi kilkanaście kontrargumentów mówiących o słuszności przewożenia roweru ,że to ja nie mam racji a kobieta z wózkiem czy osoba niepełnosprawna nie jest taka istotna czy ważna coś w tym sensie . Jeżeli piszę nieprawdę to podaj mi przykłady pisania nieprawdy i dlaczego jestem Trolem skoro podaję fakty z życia wzięte .Dlaczego ktoś ma płacić za przewożenie psa czy jakiś nieco większy bagaż -skoro rower który jak czytałem w gazecie zajmuje miejsce ,aż dla ośmiu pasażerów będzie przewożony za darmo ? Gdzie tu jest sprawiedliwość i równouprawnienie do opłat za przewożenie ? Głównie chodziło mi o to ,że jeżeli rower za darmo to podane przykłady też za darmo. Co do łamania przepisów i postaw agresywnych na jezdni i chodniku to wystarczy zapytać policję ,straż miejską ,obiektywnych dziennikarzy a lista przewinień jest duża . Mi chodzi o to aby była b. mała albo jej nie było choć wiem ,że to nie możliwe ale życzyć poprawy trzeba. Nie twierdzę ,że to ty jeździsz brawurowo i i łamiesz przepisy i ja nie twierdzę ,że też to robię bo staram się jeździć rowerem przyjaźnie i prawidłowo .Czasami trafiam na pobudzonego pieszego mimo ,że winy nie widzę ale przy tak niekiedy zatłoczonych ulicach i chodnikach o konflikt nie trudno .Przy braku odpowiedniej ilości dróg dla rowerów takich jak w Hanowerze ,Kopenhadze niestety jako rowerzysta czuję się niekiedy intruzem na chodniku czy jezdni .Powiem szczerze boję się jeździć ulicami czując oddech za sobą rozpędzonego samochodu .Ostatnio spadłem z roweru przez zapadniętą płytę chodnikową ale dzięki temu ,że mam rower tzw. damkę nie uderzyłem się w neuralgiczne miejsce .Rzeczywiście dróg dla rowerów jest mało lub prowadzą donikąd i przez gęsto zabudowę nie ma gdzie budować .Dlatego wypuszczenie masy rowerzystów na ulice i chodniki jest rozwiązaniem połowicznym .A dodam ,że potrąceń rowerzystów jest sporo i ostatnio statystyka nie napawa optymizmem gdyż ma tendencję wzrastającą . Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie przepisów dla kierowców aby uważali na rowerzystę w podanych przykładach . Ja jako rowerzysta również apeluję o rozwagę i zachowanie uwagi bo podobnie jak pieszemu zalecam -gdy ma zielone światło przed wejściem na jezdnię rozglądać się i nie wchodzić biegiem. Podobnie na czerwonym pasie i pod ostrym kątem kierowcy nie zawsze dobrze nas widzą i nie można mieć zaufania ,że każdy nas widzi i zwalnia dostatecznie.

ten sam

z życia wzięte fakty - oczami pasażera i rowerzysty obiektywnie
Sam mam rower i w ciągu kilku lat byłem zmuszony dwa razy do skorzystania z komunikacji ponieważ miałem niesprawny rower i nie miałem większych problemów z obsługą pojazdu. Nie chodzi mi o przypadki losowe lecz o bezwarunkowe przewożenie rowerów i w dodatku za darmo. Myślę ,że jest wielu wśród pasażerów którzy myślą podobnie i irytują się lecz siedzą częściej cicho i znoszą trudy podróży . Wypowiedzi pod wieloma nickami - jak wiesz temat teraz nie jest modny i ktoś musi ten temat poruszyć. Rowerzyści nie rzucili się z rowerami do przewożenia w tramwajach gdyż wielu myśli podobnie jak ja .Wiem o tym bo z wieloma rozmawiam . Żaden nie skorzysta z tramwaju jeżeli nie jest do tego zmuszony nie mając innej alternatywy i zmuszony przypadkiem losowym . To znaczy ,że tramwaj jet dla pasażerów a rower jest od jeżdżenia. Niestety jest grupa rowerzystów którzy z komunikacji chcą zrobić przewożenie rowerów , korzystać bezwarunkowo i ostentacyjnie i jest ich coraz więcej .Prawdą jest ,że na razie nie ma masowego i częstego przewożenia rowerów ale rowery są przewożone i to jest fakt.. Widzę nieraz otoczonego rowerzystę tłumem pasażerów ,gdyż na jakimś przystanku nagle zrobił się tłok . Tylko idiota może twierdzić ,że rower czy cztery rowery nie przeszkadzają pasażerom . Jeżeli przeszkadzają , to pasażerowie ,piesi co tak mówią - są to wyłącznie pieniacze i malkontenci . Twierdzenie w ten sposób byłoby krzywdzące i niesłuszne dla tych co im rowery przeszkadzają bo mogą przeszkadzać i to jest fakt . Mają do tego prawo tak sądzić .To jest punkt widzenia pasażera i jeszcze normalnego rowerzysty .Tak chętnie szukamy przykładów w rowerowym Amsterdamie ale zdajesz sobie sprawę ,że na jezdni czy chodniku - mentalność , kultura ,przestrzeganie przepisów prawa przez naszych rowerzystów daje wiele do życzenia. Oczywiście nie wszystkich rowerzystów gdyż nie można podciągać wszystkich pod jeden mianownik. A w Amsterdamie są tak piękne drogi dla rowerów ,że zachęcają do jazdy i pedałowania. . To jest twój sposób na wojnę słowną w postaci kontrargumentów "Spędzam nieraz blisko pół dnia w autobusach i tylko raz widziałem rower, około godziny 21 w pustym autobusie . Łańcuch beznadziejnie mu zwisał, więc myślę, że dziewczyna nie wsiadała tam bo tak jej się zamaniło. " Czemu ma to służyć udowadnianie ,że rowery są przewożone sporadycznie lub w ogóle ?Czy za mało, czy za dużo - jakie ma to znaczenie do faktu bezwarunkowego przewożenia rowerów ? Czy chcesz mi udowodnić ,że problem jest u u mnie tzn. u rozgoryczonego pasażera i rowerzysty myślącego inaczej . Jestem rowerzystą i chcę abyśmy wszyscy rowerzyści nie byli postrzegani jako intruzi ,lekceważący przepisy ruchu drogowego , zachowywali się prawidłowo i wyrozumiale między pieszymi i samochodami . I tego samego oczekuję od pieszych i kierowców i w relacji na trasie rowerzysta do rowerzysty a w ten czas o wiele przyjemniej będzie jeździło się nam po mieście . Sam widziałem przypadki gdy w autobusie tzw. krótkim stały dwa rowery a do wozu chciała wjechać osoba niepełnosprawna na wózku .Jedyne miejsce do tego przeznaczone dla bezpieczeństwa było zajęte przez rowery ,więc pytam się gdzie ta osoba ma wózek ulokować w autobusie ?Już dostałem odpowiedź na pewnym forum ,że inwalida niech jedzie następnym autobusem i ,że piszę bzdury . Inny forumowicz przytoczył mi kilkanaście kontrargumentów mówiących o słuszności przewożenia roweru ,że to ja nie mam racji a kobieta z wózkiem czy osoba niepełnosprawna nie jest taka istotna czy ważna coś w tym sensie . Jeżeli piszę nieprawdę to podaj mi przykłady pisania nieprawdy i dlaczego jestem Trolem skoro podaję fakty z życia wzięte .Dlaczego ktoś ma płacić za przewożenie psa czy jakiś nieco większy bagaż -skoro rower który jak czytałem w gazecie zajmuje miejsce ,aż dla ośmiu pasażerów będzie przewożony za darmo ? Gdzie tu jest sprawiedliwość i równouprawnienie do opłat za przewożenie ? Głównie chodziło mi o to ,że jeżeli rower za darmo to podane przykłady też za darmo. Co do łamania przepisów i postaw agresywnych na jezdni i chodniku to wystarczy zapytać policję ,straż miejską ,obiektywnych dziennikarzy a lista przewinień jest duża . Mi chodzi o to aby była b. mała albo jej nie było choć wiem ,że to nie możliwe ale życzyć poprawy trzeba. Nie twierdzę ,że to ty jeździsz brawurowo i i łamiesz przepisy i ja nie twierdzę ,że też to robię bo staram się jeździć rowerem przyjaźnie i prawidłowo .Czasami trafiam na pobudzonego pieszego mimo ,że winy nie widzę ale przy tak niekiedy zatłoczonych ulicach i chodnikach o konflikt nie trudno .Przy braku odpowiedniej ilości dróg dla rowerów takich jak w Hanowerze ,Kopenhadze niestety jako rowerzysta czuję się niekiedy intruzem na chodniku czy jezdni .Powiem szczerze boję się jeździć ulicami czując oddech za sobą rozpędzonego samochodu .Ostatnio spadłem z roweru przez zapadniętą płytę chodnikową ale dzięki temu ,że mam rower tzw. damkę nie uderzyłem się w neuralgiczne miejsce .Rzeczywiście dróg dla rowerów jest mało lub prowadzą donikąd i przez gęsto zabudowę nie ma gdzie budować .Dlatego wypuszczenie masy rowerzystów na ulice i chodniki jest rozwiązaniem połowicznym .A dodam ,że potrąceń rowerzystów jest sporo i ostatnio statystyka nie napawa optymizmem gdyż ma tendencję wzrastającą . Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie przepisów dla kierowców aby uważali na rowerzystę w podanych przykładach . Ja jako rowerzysta również apeluję o rozwagę i zachowanie uwagi bo podobnie jak pieszemu zalecam -gdy ma zielone światło przed wejściem na jezdnię rozglądać się i nie wchodzić biegiem. Podobnie na czerwonym pasie i pod ostrym kątem kierowcy nie zawsze dobrze nas widzą i nie można mieć zaufania ,że każdy nas widzi i zwalnia dostatecznie.

ten sam

uwaga na nowe zagrożenie
Niemal na sam Most Grunwaldzki z obu stron po stronie Politechniki (wschodniej) prowadzą ścieżki rowerowe. Na samym moście - braterska koegzystencja z pieszymi. Dziś rano doznałem skutków nowej zabawy: zostałem strącony na jezdnię delikatnym puknięciem łokcia w kierownicę. Wiem: na tym odcinku powinienem prowadzić rower. Ale jechałem pomalutku, ostrożnie, z respektem dla pieszych. Już nie szaleję, jak to bywało 40 lat temu. Ludzi było mało, pojedynczy. Starałem się nikomu nie wadzić, jechałem tuż przy krawężniku. Miałem pewność, że się zmieścimy z młodzieńcem, który szedł z przeciwka bliżej swojej "lewej" strony, inaczej niż pozostali. Widocznie tak lubi. Kierowca samochodu, pod który skierował mnie łokieć owego "wesołka" przytomnie hamował, widząc, co się święci. Mnie się udało nie wywalić, ale odbiłem do krawężnika. Piszę ku przestrodze -- głupie "dowcipy", jak pokazuje praktyka, znajdują naśladowców. Bracia i Siostry Cykliści, nie dajcie się! Pozdrawiam Was!

Michał, rocznik 51

APEL DO ROWERZYSTÓW
SZANOWNI ROWERZYŚCI APELUJĘ DO WASZYCH ROZSĄDKÓW! JADĄC JEZDNIĄ OBOWIĄZUJĄ WAS TAKIE SAME PRZEPISY RUCHU DROGOWEGO JAK KIEROWCÓW SAMOCHODÓW. JADĄC ULICĄ GDZIE WYSTĘPUJĄ SKRZYŻOWANIA RÓWNORZĘDNE PIERWSZEŃSTWO MA ZAWSZE POJAZD (NIE WAŻNE CZY TO ROWER CZY AUTO) JADĄCY PO WASZEJ PRAWEJ STRONIE. JESTEM RACZEJ OSOBĄ TOLERANCYJNĄ I NIE PRZESZKADZA MI TO, ŻE JEŹDZI SIĘ ROWEREM PO ULICY, ALE TO CO WYPRAWIAJĄ ROWERZYŚCI PRZEKRACZA NIEJEDNOKROTNIE WSZELKIE NORMY. WCZORAJ WJEŻDŻAJĄC NA SKRZYŻOWANIE UL.RZEŹNICZEJ I ŚW.MIKOŁAJA JAKIŚ ROWEROWY GENIUSZ Z SŁUCHAWKAMI NA USZACH WYJECHAŁ MI Z LEWEJ STRONY, A JA UWAŻAJĄC NA WŁASNĄ PRAWĄ STRONĘ ZUPEŁNIE DZIADA NIE WIDZIAŁAM I GDYBY NIE TO, ŻE AUTO TYLKO SIĘ TOCZYŁO KOLEŚ LEŻAŁBY POD KOŁAMI. LUDZIE NAPRAWDĘ WIĘCEJ WYOBRAŹNI, BĘDZIE NAM SIĘ WSZYSTKIM ŁATWIEJ JEŹDZIĆ.

Kasia



ilosc komentarzy: 5
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2021 - 01 - 16
     
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa