link_mdr
prasa
2009 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 109 |
  min min min min min min min min min min min min
06 maja 2009

Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj (05.05.2009) GW

Mówią o nich niebieskie albo bajkłany - to rowery, które można wypożyczyć na ulicach Krakowa. Na razie jest ich setka, ale będzie więcej. Do wprowadzenia podobnych miejsc przymierza się teraz Wrocław.

Choć w Krakowie jest niemal cztery razy mniej ścieżek rowerowych niż u nas, a te 40 kilometrów tras też nie łączy się w jeden system, to tam komunikacja na dwóch kółkach jest popularniejsza niż we Wrocławiu.

Udogodnieniem dla cyklistów stał się system BikeOne, czyli miejska, automatyczna wypożyczalnia rowerów. Pilotażowo wprowadzono ją jesienią ubiegłego roku. Krakusom system się spodobał.

Joanna Jałowiec, dziennikarka "Gazety Wyborczej Kraków": - Korzystam z miejskich rowerów i uważam, że są świetne. Niebieskie mają szerokie opony, więc niegroźne dla nich dziury. Są w miarę lekkie: ważą około 15 kilogramów i co ważne, nie trzeba się obawiać, że ktoś je ukradnie. Zostawia się je jedynie w specjalnych parkingach, które oddalone są od siebie o jakiś kwadrans jazdy. Mankamentem jest dość skomplikowany system opłat oraz logowania do systemu, no i to, że sieć rozwinęła się dotąd jedynie w centrum. Czekamy, aż zwiększy się liczba roweromatów.

Na razie można jeździć między trzema krakowskimi rondami i po ścisłym centrum w obrębie Plant. Już w przyszłym tygodniu planowane są trzy nowe stacje: na Kazimierzu i Podgórzu.

Rafał Malinowski z biura obsługi klienta BikeOne: - Docelowo chcemy objąć siecią jak największy obszar i jak największą liczbę rowerów. Wiemy, że jest ich za mało, zwłaszcza że w czerwcu wprowadzamy możliwość kupienia tygodniowego abonamentu, co umożliwi turystom korzystanie z niebieskich. Staramy się również usprawnić system opłat i rejestracji, ale to potrwa.

Kraków wydał na bezobsługowy system wypożyczalni niecałe 700 tys. zł, do projektu włączają się kolejne firmy. Rośnie też liczba użytkowników - teraz jest ich już ponad tysiąc, wciąż włączają się kolejni.

By móc wypożyczyć rower, trzeba zarejestrować się na stronie www.bikeone.pl, dostać numer użytkownika i poufne hasło do logowania, no i wpłacić zwrotną kaucję oraz wykupić abonament.

Kaucja - 150 zł - jest zabezpieczeniem na wypadek uszkodzenia lub straty bicykla. Operatorzy systemu promują jak najdłuższe abonamenty. Za cały, dziewięciomiesięczny sezon płaci się sto złotych, wtedy miesięczne korzystanie z wypożyczalni kosztuje niewiele ponad 11 zł. Zwykły abonament miesięczny to 25 zł. Za tygodniowy trzeba będzie zapłacić 12 zł.

Każde pierwsze 20 minut jazdy jest darmowe, godzina kosztuje 1,20 zł, dwie - 1,80 zł, a każda zaczęta kolejna - 4 zł.

Najwięcej głosów krytycznych system BikeOne zbiera za sposób płacenia - trzeba przelewać pieniądze na konto, nie można płacić w roweromacie ani też korzystać z karty miejskiej. I choć system jest skomputeryzowany, to nie można sprawdzić, czy w stacji, do której zamierzamy dojechać, są wolne miejsca parkingowe i czy będzie tam można zostawić rower.

Malinowski: - Pracujemy nad tym. Teraz każdy użytkownik informowany jest o stanie swego konta i historii wypożyczeń SMS-ami.

Bajkłanowcy są podzieleni także w sprawie samych rowerów, bo w modelach dostępnych w wypożyczalniach są tylko takie, w których hamować można wyłącznie pedałami. Części użytkowników przeszkadza brak manetek hamulców przy kierownicy. Wszyscy jednak są zgodni - wypożyczalnia to pierwszy krok do poprawy sytuacji cyklistów w mieście.

Więcej o krakowskim systemie BikeOne

Agata Saraczyńska

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw



ilosc komentarzy:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2016 - 12 - 04
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale prasa
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa